Survival w Serpelicach

 
8 maja 2012 r. o godzinie 8:30 zebraliśmy się przed szkołą, aby udać się na 4-dniowy wyjazd na survival do Serpelic. Po sprawdzeniu obecności ruszyliśmy w 40-minutową podróż. Zatrzymaliśmy się w ośrodku „Partner”. Każdej piątce przydzielono bardzo przytulny domek. Wszyscy uczniowie otrzymali na własność kurtkę moro, która służyła w ciężkich warunkach. Sił dostarczały nam smaczne posiłki. Mimo trudnych chwil i momentów załamania, dzięki wspaniałym ludziom, sprzyjającej atmosferze i dobrej zabawie nigdy nie zapomnimy tak świetnie spędzonego czasu.

W przetrwaniu pomagali nam nasi najlepsi nauczyciele:
Monika Michalczuk, Anna Kempa-Korolczuk, Dawid Skraburski



oraz sympatyczni instruktorzy:
Darek, Łukasz i Mariusz.


 „Budowanie zaufania” – podczas wejścia na górę Kalwarię uczyliśmy się
bezgranicznie ufać drugiej osobie.
Jedna osoba z pary miała za zadanie bezpiecznie przeprowadzić drugą przez las.
Zadanie było jednak utrudnione.
Osoba prowadzona miała zasłonięte oczy opaską.


Po zapoznaniu się z terenem i krótkim spacerze przyszedł czas na rozrywkę.
Wiele emocji dostarczył nam zorbing,
czyli staczanie się w ogromnej, nadmuchiwanej kuli.


Po zorbingu poziom adrenaliny podniosła nam jazda na quadach.
Każda osoba miała do pokonania urozmaicony tor wiodący przez las.


Aby podgrzać rywalizację zostaliśmy podzieleni na dwie grupy – alfę i betę. 
W każdej drużynie został wybrany kapitan.
Do końca obozu konkurowaliśmy w różnych zadaniach o zwycięstwo.

Aby nikt nie zabłądził w lesie zapoznano nas
z podstawowymi zasadami korzystania z kompasu.
Nauczyliśmy się także wyznaczać kierunki, azymut i rysować mapę.

Po zapoznaniu się z potrzebnymi informacjami
jedna z drużyn udała się na zadanie do lasu.
W tym samym czasie druga grupa
uczestniczyła w szkoleniu z samoobrony.





Kolejne zadanie wymagało nie tylko logicznego myślenia,
ale także sprawności fizycznej.
Zajęcie polegało na zbudowaniu noszy
i dostarczeniu największej liczby drewna do ośrodka.



Następny sprawdzian umiejętności był przeznaczony wyłącznie dla bossów.
Każdy z kapitanów miał tylko jedną próbę, aby wzniecić ogień.


Nowym doświadczeniem dla każdego z nas było jedzenie ciasta mrówkowego.

Największym wyzwaniem dla wielu z nas
był zjazd nad rzeką Bug z prędkością przekraczającą 60 km/h.
  Poziom adrenaliny podniósł się każdemu.
Dzięki niej jest to na pewno niezapomniana przygoda.






Podczas wyjazdu mieliśmy możliwość korzystania ze ścianki wspinaczkowej.
Była to idealna okazja do sprawdzenia swojej wytrzymałości i sprawności fizycznej.
Wspinaczka zagwarantowała nam także świetną zabawę.





Oprócz samych przyjemności czekały nas też mniej miłe niespodzianki.
Sztuką przetrwania był spacer przez bagna.
Zanurzeni po pas w zimnej, brudnej wodzie
musieliśmy pokonać bardzo długi odcinek drogi.
 





Ciekawym doświadczeniem było strzelanie z wiatrówki i łuku.
Ten test sprawdzał naszą celność i umiejętność posługiwania się bronią.
Każdy z nas miał do dyspozycji trzy strzały z broni i trzy z łuku.
Najlepsi strzelcy w nagrodę za perfekcyjne trafienia otrzymywali drobne nagrody. 



Ostatnim punktem naszej wycieczki był Janów Podlaski.
W tym pięknym miejscu mieliśmy możliwość
obejrzenia
najstarszej w Polsce stadniny koni.




Wybór i opisy zdjęć: Marcia Barceluk i Kamisia Iwańczuk



<<< Powrót
Dodano: 18 Maj 2012
Gimnazjum NR 6 - Survival w Serpelicach
Odwiedzin: 160790
Plan lekcji Dzwonki Kalendarz Zebrania z rodzicami Kontakt
Projekt i wykonanie: Orange Computers